Sesja ślubna

Fotoksiążka, fotoalbum czy album tradycyjny?

17 lutego 2017

 

Nawet najlepszy reportaż z dnia ślubu nie będzie pełną pamiątką tych chwil, jeśli będzie tylko w formie plików cyfrowych na dysku komputera. Czy istnieje przyjemniejszy sposób na wspominanie niż oglądanie pięknego albumu z odbitkami przy kubku ulubionej herbaty lub kieliszku wina? Gdy można powoli przewracać ciężkie karty zamiast po prostu przewijać zdjęcia na monitorze? Nie oszukujmy się – cyfrowe zdjęcia ogląda się po kolei z wszystkimi chętnymi, a potem rzadko się do nich wraca. A stojący na półce album zawsze będzie kusił, by sobie przypomnieć o tych szczęśliwych chwilach!

Wybierając fotografa, zauważyliście pewnie, że oferują różne formy, w jakich oddają zdjęcia. Niektórzy oddają tylko cyfrowe pliki, inni odbitki, jeszcze inni fotoalbumy, fotoksiążki lub albumy tradycyjne. Brzmi podobnie? Czym zatem różnią się te opcje? Podpowiem Wam na co zwracać uwagę i wyjaśnię, dlaczego niektóre pakiety są droższe od innych! A jeśli zechcecie wykonać taką pamiątkę samodzielnie – może pomogę w wyborze?

Fotoksiążka czy fotoalbum?

Nazwy te są często używane wymiennie i można odnieść wrażenie, że to jedno i to samo. Ale nie do końca. Owszem – jedno i drugie projektuje się w programie graficznym i wykonywane jest w całości przez laboratorium fotograficzne. Ale na tym właściwie lista podobieństw się kończy. Za to różnic jest mnóstwo.

Inny sposób otwierania

Na pierwszy rzut oka widać przede wszystkim różnicę w sposobie otwierania fotoksiążki i fotoalbumu. Fotoksiążki są szyte jak… książki, przez co nie rozkładają się idealnie na płasko. Fotoalbumy rozkładają na płasko i dzięki temu można w nich umieścić zdjęcie na dwóch sąsiadujących stronach – to zwłaszcza przydatne przy panoramach, ale również przy wyjątkowych poziomych ujęciach, które chcemy wyeksponować w większym rozmiarze.

Technika wykonania

Zupełnie różna jest również technika wykonania fotoksiążki i fotoalbumu. Pewnie zauważyliście znaczne różnice w cenie – fotoksiążki są zazwyczaj dużo tańsze od fotoalbumów. Spowodowane jest to tańszą i szybszą techniką druku cyfrowego, w jakiej są wykonywane. Niestety, to przekłada się na jakość i trwałość. Zwłaszcza wyjątkowo tanie propozycje od małych labów fotograficznych powinny budzić Wasze wątpliwości – owszem, zaoszczędzisz, ale jest duża szansa, że za kilkanaście lat fotoksiążka przestanie Cię już cieszyć, bo druk mocno wyblaknie.

Fotoalbumy z kolei cechują się bardzo wysoką jakością i trwałością – porównywalną z tradycyjnymi odbitkami kolorowymi, ponieważ wykonywane są w podobny sposób – zdjęcia naświetlane są na światłoczułym papierze i utrwalane w procesie chemicznym. Ale tu też zwróć uwagę na to, jaki lab to wykonuje, ponieważ chemia w takich maszynach musi być regularnie wymieniana i kontrolowana.

Co wybrać?

Zatem co wybrać? Fotoksiążkę czy fotoalbum? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta. Fotoalbumy są zdecydowanie lepsze jakościowo, ale też dużo droższe – warto w nie zainwestować przy okazji ważnych uroczystości, jak właśnie ślub. Ale fotoksiążki również warto drukować – jako pamiątki z wyjazdów wakacyjnych czy codziennych chwil (ostatnio coraz popularniejsze są na przykład instabooki – fotoksiążki złożone ze zdjęć z instagrama – świetny pomysł na utrwalenie codzienności!).

Zarówno fotoksiążkę, jak i fotoalbum dość łatwo zaprojektować. Są na rynku firmy, które oferują oba produkty w sprzedaży i zazwyczaj udostępniają od razu własne programy do tworzenia z bogatą bazą teł, szablonów, ramek i ozdobników różnego rodzaju.

A może album z tradycyjnymi odbitkami?

A może macie ochotę na zrobienie tradycyjnego albumu z wklejanymi odbitkami? To nieco więcej pracy, ale to zdecydowanie mój ulubiony sposób przechowywania zdjęć – oprócz fotografii można bowiem wkleić do albumu ważne kartki z życzeniami, wpisy od gości weselnych, zasuszone kwiatki z bukietu oraz ozdobić… I jakoś bardziej przemawia do mnie odbitka niż nawet najlepszy jakościowo fotoalbum.

Jaki album wybrać?

Wybierzcie album tradycyjny z papierowymi kartami do wklejania zdjęć. Tu też wybór jest ogromny, zakres cenowy również, ale warto zainwestować w dobry album, który nie rozpadnie się przy częstym oglądaniu.

Rozmiar

To pierwsza rzecz, na którą warto zwrócić uwagę. Karty w albumach różnią się przede wszystkim wielkością i kolorem. Tak naprawdę wielkość dobierasz pod kątem formatów odbitek, których chcesz użyć – im większy, tym na pewno łatwiej wyeksponować wyjątkowe fotografie, ale też zmieścisz więcej zdjęć. Moim ulubionym formatem jest 30 x 30 cm – prezentują się wyjątkowo okazale i można w nich umieścić zdjęcia o dużych rozmiarach. Według producentów mogą pomieścić nawet 6 zdjęć na stronie, ale nie korzystam aż z tak gęstego rozmieszczania zdjęć.

Kolor

Kolejny wybór, przed którym staniesz to kolor kart. No i to już jest kwestia gustu. Osobiście najbardziej lubię czarne karty, bo pięknie wyglądają na nich zarówno kolorowe, jak i czarno-białe fotografie.

Czarne karty są dobre do wyeksponowania zdjęć – fotografie mocno odcinają się od tła, ale do czarno-białych odbitek konieczna jest biała ramka, inaczej mogą mocno stracić w wizualnym odbiorze. Białe karty dają wrażenie czystości i są bardzo neutralne – tak naprawdę wszystkie odbitki będą się na nich prezentować bardzo dobrze. Kremowe są stonowane i najlepiej wyglądają w zdjęciami w ciepłej kolorystyce. Istnieją również – bardzo rzadko spotykane w sklepach – albumy z kartami bordowymi oraz granatowymi. Bordowe świetnie się nadają do zdjęć mocno dynamicznych i żywych, natomiast granatowe działają podobnie jak czarne – eksponują fotografie, zwłaszcza te kolorowe.

Okładki

Tu można naprawdę poszaleć. Okładki różnią się wzorem, kolorem, jakością… Od najtańszych z papieru chronionego warstwą laminatu, które można dostać w rozmaitych wzorach i kolorach przez materiałowe, z zamszu i skóry albo z ekoskóry, aż po ręcznie robione drewniane. Tak naprawdę wybór można uzależnić przede wszystkim od wnętrza (przykładowo do albumów ślubnych pięknie pasuje ekoskóra) i od ceny. Jeśli chodzi o trwałość różnica nie jest aż tak wielka. Wiadomo – najtrwalsze są okładki z naturalnej skóry, ale na gładkiej skórze łatwo zostają odciski palców. Natomiast jeśli masz do wyboru naturalną i eko skórę – wybierz eko 🙂 Przypomina naturalną pod względem jakości, można ją również barwić i tłoczyć, łatwo ją utrzymać w czystości.

Parę słów o trwałości na koniec.

Tak naprawdę wszystkie wymienione przeze mnie opcje są dość trwałe. Wiele zależy od labu fotograficznego, w którym będziesz zamawiać produkt, dlatego fotografom profesjonalnym tak bardzo zależy na znalezieniu tego jedynego, który dostarczy im albumy i odbitki najwyższej jakości. To, co na pewno możesz zrobić, by zachować swoje zdjęcia na jak najdłużej to odpowiednie ich przechowywanie i właściwe użytkowanie. Nawet najlepszy album może nie przetrwać kontaktu z zawilgoconą piwnicą czy zostawienia w pełnym słońcu. Ale mniej ekstremalne warunki powinny przetrwać zarówno fotoksiążki, jak i fotoalbumy, czy tradycyjne odbitki.
Agata z Cyk Cyk Studio <3 cykcykstudio.pl <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *